Przebrałam się szybko w spodenki i bokserkę. Zabierając ze sobą telefon, zeszłam na dół.
- Co oglądamy ? - spytałam spoglądając na telewizor. Film się już zaczynał.
- Jak obejrzysz to się dowiesz - zaśmiała się Zuza.
Poszłam do kuchni po szklanki, sok i jakieś przekąski. Wróciłam do salonu, nalałam sobie soku i siadając bokiem na fotelu z podkulonymi nogami oparłam głowę o biały materiał oparcia. Udawałam przed dziewczynami że oglądam film, a tak na prawdę w mojej głowię co chwile pojawiały się te same wspomnienia, na zmianę raz Kamil i jego czekoladowe oczy przez które dostawałam rumieńców za chwilę znowu Maja jej słodziutki uśmiech i duże niebieskie oczy które były przepełnione iskierkami radości. Moje kąciki ust co chwile unosiły się do góry. Czułam że coś się kroi bo dziewczyny co chwile na siebie spoglądały i się uśmiechały. Czułam się jak idiotka. Wszyscy w koło wiedzą, a ja jak ta sierotka Marysia nie wiem o co biega.
- Dziewczyny o co chodzi? - patrzyłam w telewizor czekając na odpowiedź
- O nic - wypaliła Zuza- oglądaj
- I tak się dowiem - spojrzałam na nią i puściłam oczko
- Zapewne - wymamrotała.
Wróciłam do wcześniejszych zajęć. Po dłuższym zastanowieniu postanowiłam moje wspomnienia odłożyć na później. Chciałam choć przez chwilę obejrzeć film bo jak by dziewczyny się spytały jak się podobał to jakiś fragment trzeba zapamiętać. Jak się okazało pół filmu zdążyło już przelecieć.
- Ty to masz orient - moja podświadomość drwiła ze mnie
*
- Konrad zbieraj się za 10 minut jedziemy rozkręcić zabawę - krzyknąłem szukając jakiejś bluzki
- Gdzie? - Kondzio podążał za mną wzrokiem
- Do koleżanek twojej siostry. Znam je więc się nie bój. Idź się szykuj bo do sklepu trzeba skoczyć.
- Ok - uśmiechnięty jednym słowem pobiegł do pokoju śpiewając jakąś piosenkę. Zaśmiałem się i założyłem koszulkę.
*
Siedziałam oglądając film był nawet zabawny ale ponieważ dziś wstałam za wcześnie to moje oczy zamykały się same.
- Dobra dziewczyny było miło ale ja idę do siebie - podniosłam się z fotela ale poczułam kogos rękę na brzuchu która mnie popchnęła po czym znów wylądowałam na fotelu.
- Oj poczekaj my też zaraz spadamy jeszcze chwilę. Film się zaraz kończy i pójdziemy okej? - spytała Zuza spoglądając na mnie.
- Okej - wróciłam do swojej poprzedniej pozycji tylko jakoś nie miałam ochoty oglądać filmu więc wzięłam komórkę i przeglądałam to co mi się nasunęło. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, spojrzałam w tamtą stronę.
- Spodziewacie się kogoś ? - spytałam po czym dzwonek drugi raz rozdzwonił się po całym mieszkaniu. Pokiwały przecząco głowami, wzruszyłam ramionami i poszłam otworzyć. Jak się okazało był to Kamil z bratem. Zapoznałam się z Kondziem. Zrobił na mnie dobre wrażenie zachowywał się jak człowiek który nie ma żadnych problemów. Poszli do salonu, a ja udałam się do kuchni po dodatkowe szklanki.
- Zuza to są wasze ostatnie minuty radości - wkurzona patrzyłam na dziewczyny, wiedziałam że chłopaki to ich sprawka.
- A czemu te słowa musiałaś zacząć z moim imieniem - zapytała szczerząc się do mnie.
- Bo jest najkrótsze i tak jakoś mi się skojarzyło że to ty masz głupie pomysły - chamsko się uśmiechnęłam.
- O co się plujesz? Sama mówiłaś "ta wielka pani niedo.."
- Nie kończ - zagroziłam.
Chciałam pójść na górę ale chłopaki mi nie pozwolili. Zrezygnowana usiadłam między Kamilem, a Zuzą. Wiedziałam że ją tym wkurzę bo to w końcu jej idol. W środku śmiałam się z niej. Kamil przywiózł ze sobą %. Co chwilę polewał wszystkim.
- Bednarek jeśli myślisz że mnie upijesz to jesteś w błędzie - walnęłam go lekko w klatkę piersiową. Czując że w mojej głowie zaczynają latać samolociki. Tak miałam słabą głowę i czasem miałam głupie pomysły. Aby żebym nie wypaliła moich myśli.
- Jesteś pewna że cię nie upije - uniósł prawą brew do góry.
- Bednarek! - pogroziłam mu.
Chyba jednak Kamil dotrzymał swoją obietnicę bo po połowie wieczoru film mi się urwał. Nawet nie wiem jak znalazłam się w łóżku.
---------------
Tak jak obiecałam dodaje kolejny rozdział. Dziękuje jednej z dziewczyn że mi powiedziała bo nawet nie wiedziałam że komentarze anonimowe mam zablokowane. Przepraszam ;) mam nadzieję że teraz się pojawią jakieś komentarze. Chce po prostu wiedzieć czy się podoba czy nie. I byłabym wdzięczna jeśli ktoś by mi pomógł z pytaniami które były przy którymś rozdziale na dole. Bo nie wiem jak napisać kolejne części ;)
Kocham czytać tego bloga tylko mam jeden minius . Wszystko jest wesołe i przewidywalne brakuje mi czegoś smutnego spontanicznego ... Ale masz talent do pisania :-) Pozdrawiam i czekam na kolejne rozdziały. Patrycja :-)
OdpowiedzUsuńOk. Przyjmuje zgłoszenie :D I w 10 rozdział postaram się wnieść trochę smutku :D
UsuńŚwietny, mogą zostać tak rozdziały są świetne <33 Rozdziały są bardzo fajny tylko Patrycja ma rację nie ma tu smutku. Ale tak poza tym rozdziały bomba <33/ Aniaaa
OdpowiedzUsuńDziękuje za miłe słowa :) Na pewno to zmienię i wniosę trochę smutku :) Jutro będzie kolejny i mam nadzieję że dam radę :)
UsuńTylko smutek wam w głowie :D , Musi być trochę kolorowo Rozdział świetny :)/Fanka
OdpowiedzUsuńHehe no wiesz po każdym słońcu wychodzi burza. Musi też być coś smutnego żeby nagle mogło być " romantycznie" , wesoło :D
UsuńNo... Przeczytałam, na razie te 9 co masz i muszę przyznać Masz talent, aż pozazdrościć *_*
OdpowiedzUsuńDziękuje ;) i nie ma czego zazdrościć. Pisze tylko to co moja wyobraźnia nasunie mi na głowę. Tak jak dziewczyny chciały jutro ukaże się smutny rozdział.
UsuńWłaśnie dziewczyny mają rację... więcej smutku, a po smutku lekkie poprawienie humoru...
OdpowiedzUsuńŚwietny :D