Spojrzałam na wyświetlacz dzwonił Przemek. Odebrałam szybko, dzwonił tylko po to aby powiedzieć że za dwa dni przyjeżdża i się rozłączył. Chwilę potem w domu rozległ się dzwonek do drzwi. Zeszłam szybko aby je otworzyć, za nimi stał Kamil. Wpuściłam go i poszłam wstawić wodę na herbatę.
- A ty sama? - spytał siadając na krześle
- Tak. Zuza poleciała do Kondzia - uśmiechnęłam się
- No tak zapomniałem. Wielce zakochani - zaśmiał się, spojrzałam na niego był lekko zdenerwowany
- Kamil co jest? - spojrzałam zalewając herbatę
- Musimy pogadać - spojrzał na mnie ze smutkiem w oczach.
A co jak on chce pogadać o tym co się wczoraj wydarzyło? Co ja mam powiedzieć " Ta Kamil czuje coś do ciebie ale nie jestem gotowa na związek" bezsensu. Na ten pocałunek też nie mam dobrego argumentu bo przecież to że chciałam mu tylko pomóc z Marleną to kłamstwo. A przecież nie powiem mu że chciałam tego, że chciałam go pocałować ale w związku nadal nie chce być.
- " Może powiedź mu prawdę?" - moja podświadomość spojrzała jak na idiotkę
Tak powiedź prawdę, tylko że ta prawda jest tak skomplikowana i zagmatwana że ja sama nie wiem co mam powiedzieć. Powiem nie zranię go, powiem tak w małym stopniu oszukam rzeczywistość. I co teraz? To że się "odblokowałam" nie zmienia faktu że się boję po raz kolejny zaufać. Czuje coś ale boje się. Czy to wszystko musi być takie skomplikowane? Czy ja sama muszę tak wszystko komplikować?
- Julka jesteś tam ? - Kamil machał mi ręką przed oczami
- Yy tak przepraszam zamyśliłam się - odparłam - to o czym chcesz rozmawiać?
- O tym co było ostatnio ale chodź do salonu - złapał mnie za rękę i prowadził w stronę salonu. Moje myśli biły się z faktami. Moje serce podpowiadało " Zaryzykuj i zaufaj. Będzie dobrze, On cię kocha", a natomiast mój rozum " Nie bądź głupia i nie ufaj. Pamiętasz te łzy, ból ? Tu będzie to samo". Kogo mam posłuchać. Serca czy rozumu? Jaka decyzja będzie najlepsza? Przełamać się i mu powiedzieć? Czy odpuścić?
Usiadłam na kanapie tuż koło niego i czekałam na to aż zacznie mówić
- Julka bo ten..ten pocał...pocałunek wczorajszy to nie była obrona przed Marleną - swój wzrok zatrzymał na oknie
- A co? - spytała z drżącym głosem
- Dobra miałem ci powiedzieć po koncercie bo jutro jadę w trasę na dwa tygodnie i będziesz miała czas na przemyślenia - Kamil przeciągał, a ja wraz nie wiedziałam co chce mi powiedzieć? I co mam odpowiedzieć?
- Możesz po polsku i nie owijać w bawełnę - spojrzałam na niego
- Mogę - odparł - dla mnie ten pocałunek był czymś ważnym. Nie umiem opisać tego uczucia które towarzyszyło mi kiedy mnie pocałowałaś. Nie chciałbym aby nasze relacje skończyły się tylko na przyjaźni. Chce czegoś więcej - spojrzał na mnie
- I myślisz że taka zwykła dziewczyna jak ja może dać ci to czego pragniesz? Kamil różnimy się i to bardzo. Ty masz swój świat w którym jest i góruje muzyka i nie wmówisz mi tego że muzyka nie jest dla ciebie ważna, a ja mam swój świat w którym jest zwykła, szara codzienność. I tym się właśnie różnimy ty masz kolorowy świat, a mój jest szary - odparłam ze smutkiem. Nie chciałam go ranić bo czuję coś do niego ale jednocześnie boję się zaufać
- Jeśli byś chciała mógłbym go zabarwić. Julka proszę cię daj nam szanse. Jesteś wyjątkową i piękną dziewczyną. Zrozum to że cię Kocham - spojrzał mi w oczy. Poczułam ukucie w sercu i chociaż we mnie wszystko się cieszyło to ja miałam dylemat. Co zrobić?
- Kamil chciałabym ale nie potrafię. Czuje coś do ciebie ale boję się, zrozum boję się zaufać już raz zostałam bardzo zraniona i ledwo co się z tego podniosłam. Gdyby nie wsparcie Zuzy mnie by już tu nie było. Nie chce kolejnych łez, bólu, wspomnień i tęsknoty. Nie jestem gotowa na związek. A przede wszystkim nie dałabym ci tego czego oczekujesz, czego pragniesz. - czułam że do moich oczu napływają łzy
- Ok poczekam ile będzie trzeba. To był błąd że dziś tu przyszedłem i ci to powiedziałem. Przepraszam, zapomnij o tym. Cześć - wstał i szedł do wyjścia
- Kamil czekaj... - wstałam i kierowałam się za nim ale zatrzymałam się gdyż drzwi zamknęły się z trzaskiem. Oparłam się o nie i zsunęłam się na ziemie. I co teraz? Zraniłam go i jednocześnie straciłam być może szanse na szczęśliwe życie. Z moich oczu płynęły łzy strumieniami. Nie zatrzymywałam ich. Zachciało mi się słuchać rozumu po raz kolejny i po raz kolejny się na nim zwiodłam. Po raz kolejny przez własną głupotę straciłam ważną dla mnie osobę. Zachciało mi się doszukiwania różnic. Dzwoniłam do niego parę razy, chciałam mu to wyjaśnić ale nie odebrał. Nie dziwie się mu olałam i zraniła go. Siedziałam tam z godzinę? dwie? Podniosłam się z podłogi i poszłam do siebie. Wzięłam bluzkę, spodenki oraz bieliznę i poszłam wziąć prysznic. Przez dużą ilość łez wylanych czułam w środku siebie pustkę. Tak zwyczajnie czułam że prócz kości w środku nie mam nic. Wszystkie uczucia jakby na chwile się ulotniły. Nalałam wody do wanny i swoje ciało zanurzyłam w ciepłej wodzie. Tego mi było trzeba. Jutro ostatni dzień do pracy w tym tygodniu. To tylko 6 godzin pracy. Wyszłam z wanny, wytarłam swoje ciało i wtarłam w nie krem czekoladowy. Ubrałam się w naszykowane rzeczy, zmyłam makijaż i wróciłam do pokoju. Nastawiłam budzik i z nadzieją że usnę położyłam się.
*
I po co ja tam do niej poszedłem? Po co cokolwiek mówiłem? Czy tego chciałem? Chyba nie. Ja głupi myślałem że sprawy potoczą się inaczej, wydarzenia obiorą inną drogę. Wróciłem do domu, na dole nikogo nie było więc szybko pognałem do siebie do pokoju. Chciałem mieć chwilę spokoju. Chwilę dla siebie na przeanalizowanie wypowiedzianych słów. Przypomniałem sobie o jutrzejszej trasie. Niby to tylko dwa tygodnie, a mimo to dużo. Jeszcze niedługo Kondzia urodziny. Wstałem z łóżka, wziąłem ciuchy na zmianę i poszedłem wziąć szybki prysznic. Po powrocie spakowałem moja torbę i wysyłając sms'a do Juli, położyłem się spać. Nie odpuszczę tak łatwo. Będę walczył, chodzby to miało okazać się na marne, nie poddam się.
----------
Mamy kolejny :D
Proszę o komentarze i szczere opinie. :)
Za niedługo pewnie pojawi się kolejny :D
Dziękuje za liczne wyświetlenia jesteście kochani <3
Booski czekam na następny
OdpowiedzUsuńBoże... ten dział jest cudny <33333
OdpowiedzUsuńPliss o jak najszybsze napisanie kolejnego działu :*** Czekam... jest jeszcze szansa, żeby dziś się pojawił?? Byłabym wdzięczna <3
Kiedy kolejny rozdział?
OdpowiedzUsuń