- Julia co się stało - usłyszałam głos Kamila był cichy, a zarazem przepełniony troską i ciepłem
- Nic.- uśmiechnęłam się - co miało by się dziać? - spytałam dalej zmywając naczynia po śniadaniu
Kamil oparł się o blat regału i mi się przyglądał.
- No nie wiem dlatego pytam ciebie. Od rana chodzisz przybita, twoje oczy są czerwone podejrzewam że od płaczu - swój wzrok wbił w płytki - powiesz o co chodzi?
- Kamil to nie takie proste - stanęłam naprzeciwko niego - kiedyś na pewno się dowiesz ale jeszcze nie teraz, nie dziś - spojrzałam na niego
- Dobrze. Poczekam na...- przytulił mnie - poczekam aż mi zaufasz i wszystko powiesz jak...jak przyjacielowi - lekko się uśmiechnął, a ja jak mała dziewczynka wtuliłam się w niego i słuchałam jak bije mu serce
" I co dalej chcesz się zamykać? Dziewczyno ochłoń i przemyśl on może mieć każdą a mimo to jest koło ciebie i ci pomaga! Zrozum to w końcu! Otwórz się!" - moja podświadomość targała moimi myślami jednocześnie trzęsąc mną. Tylko nikt nie wie że to nie takie proste. Łatwo powiedzieć otwórz się. A co jak nie potrafię? Co mam zrobić aby się przełamać? Ja ich tylko ranię a mimo to są ze mną. Tylko za co? Za to że daje im ból i smutek, za to że ich ranię? Za co? Z moich oczu wydobyła się nieproszona łza. Otarłam ją.
- Dobra koniec pocieszania- oderwałam się od niego - wracamy to rzeczywistości i do salonu bo za chwilę nie będzie do czego - zdobyłam się na uśmiech który pojawił się z trudnością. Chciałabym teraz być taką małą Julką do której tata zawsze przychodził gdy płakałam. Zawsze mi powtarzał że po każdej burzy wstaje słońce i tak jest u ludzi gdy w ich życiu dzieję się coś złego z czasem przychodzą i dobre dni. To właśnie w jego ramionach czułam się bezpieczna. A teraz? Pewnie to samo czuje ktoś inny. W Kamila ramionach też czułam się bezpieczna mimo iż tylko 3 razy mnie przytulił.
"Niedługo jego ramiona też będzie przytulać inna osoba" - moja podświadomość sypała mi piaskiem w oczy
Wchodząc do salonu doznałam szoku. Poduszki leżały rozrzucone po całym salonie, Zuza leżała przygnieciona przez Kondzia który siedział na niej i ją łaskotał.
- Kondziu pohamuj potrzeby. I zejdź z niej bo jej krzywdę zrobisz - zaśmiałam się
Kondzio siadł spokojnie na kanapie po czym Zuza wraz turlała się po podłodze ze śmiechu. Przy tych ludziach na prawdę można zapomnieć o problemach i zmartwieniach.
- Nie myśl że ci odpuszczę. Jeszcze cię dorwę - spojrzał na Zuzę i się szczerzył do niej
- Dobra spokój. Co oglądamy - spytałam patrząc na Kamila siedział zamyślony czy smutny? Nie mogłam z jego miny nic wywnioskować. Zastanawiałam się tylko dlaczego? Przecież powiedział że poczeka, aż mu powiem. To o co może chodzić?
Dziewczyny były za tym żeby oglądać "Szkoła uczuć", a Kondzio aby obejrzeć jakąłś komedie.
- No dziewczyny nie chce mi się oglądać jakiś romansideł - jęczał smutny Kondzio
- Kamil a ty co wolisz oglądać?- spytał Konrad
- Obojętnie - mruknął Kamil
- Dzięki, dużo pomogłeś, a ty Jula - spojrzał na mnie
- Ja jestem zdania Kamila. Obojętnie co wybierzecie będę oglądać
- No widzisz. Nie marudź tylko się rusz bo trzeba płytę do DVD włożyć - Korni wystawiła mu język i kazała puścić film. Konrad wstał z kanapy wykonując zadanie powierzoną przez Kornelię przy czym zwolnił miejsce koło Kamila. Bez namysłu siadłam koło niego. Dziewczyny były zajęte pajacującym Konradem że nawet nie zwróciły na nas uwagi. Przysuwając się najbliżej jak mogłam szepnęłam mu na ucho " Co się dzieje?". On tylko się uśmiechnął
- Nic takiego. Powiem ci kiedy indziej - spojrzał mi prosto w oczu. Można było tym razem wyczytać z nich smutek ale mimo to przez moje ciało przeszedł dreszcz.
- Dobra ale uśmiechnij się co? Bo jak nie to ... - zaczęłam go łaskotać
- Okej, okej już pasuje - szeroko się uśmiechnął
- Jeśli był szczery to tak. Dziękuje - dałam mu szybkiego całusa w policzek i usiadłam wygodnie koło niego oglądając z zaciekawieniem film.
------------------
Jest! Miało być w piątek albo w sobotę ale jest dziś :D
Mam nadzieję że się spodoba!
Większość osób wybrała 1 wersję więc piszemy 1 ;)
Trzymajcie kciuki za mnie jutro i w piątek bo jutro pyta z Biologi, a w piątek mam spr z fizyki ;)
Od nowego rozdziału już będzie cię coś działo. A raczej postaram się o to ;)
Trzymajcie się i do piątku;) Bless załogo <3
Świetny rozdział ;)
OdpowiedzUsuńNaprawdę genialnie piszesz :))
Pozdrawiam :))
Dziękuje za miłe słowa. Dziś są akurat mi bardzo potrzebne :) Bless <3
UsuńA kiedy mam się spodziewać kolejnego rozdziału ? ;)
UsuńNa pewno pojawi się jutro około 17 już powinien być ;)
Usuńok :) Będę czekać :)
Usuń