Ból głowy dał o sobie we znaki. Próbowałam podnieść się z łóżka ale moje próby zazwyczaj kończyły się na pozycji siedzącej po czym od razu się musiałam położyć. Oprócz bólu głowy czułam również ciężar na brzuchu. Spojrzałam w bok, koło mnie spał Kamil i swoją ręką przytulał mnie. Czułam jak bym była w dwóch wcieleniach z jednej strony się cieszyłam tylko z czego? Ja go tylko znam 3-4 dni nie mogę powiedzieć że czuje do niego coś więcej niż tylko to że go lubię, a z drugiej strony jestem wściekła. I sama już nie wiem czy moje serce jest otwarte na ból i cierpienie ale również i na miłość i chwile zapomnienia czy jednak jest zamknięte na kłódkę do której klucz mam tylko ja i nikt nie może do dostać.
Po paru nieudanych próbach w końcu się podniosłam. Szybkim krokiem opuściłam łóżko i pokój. Modliłam się aby spał dość długo. Zeszłam na dół nikogo nie było. Posprzątałam ten syf który został po wczorajszym wieczorze. Zaparzyłam kawę i z ciepłą cieczą usiadłam w kuchni podkulając nogi do brody i zatracając się w przemyślenia lekko bujałam się na boki. Moje myśli szybko obrały inny kierunek który tym razem padł na rodzinę. Zastanawiałam się jak żyją rodzice i czy czasem myślą o "swoich córkach". Najsmutniejszym faktem było to że moja mama wolała córkę swojego partnera niż swoje własne. A tata? Mimo iż nas zostawił w moim sercu nadal jest dla niego miejsce. Wiem że odchodząc zrobił dobrze bo ciągłe awantury mojej mamy o byle co robiły się wkurzające. Codziennie nowe pretensje, zażalenia, aluzje. Tylko po co ? Czy to jej pomagało? Sama nie wiem. Pojedyncze łzy ciekły po moim policzku na samą myśl o dzieciństwie. Szybko je otarłam żeby nikt ich nie ujrzał. Patrząc w jeden ślepy kąt nie zauważyłam kiedy Zuza weszła do kuchni. Gdy się ocknęłam siedziała już koło mnie w takiej samej pozycji jak ja, popijając kawę.
- O czym myślisz? - spytała po cichu nie chcąc psuć tej ciszy
- O rodzinie i naszym wstydliwym dzieciństwie - kolejna łza ciekła po moim policzku - myślisz że są teraz szczęśliwi bez nas? - spytałam, spoglądając jej w oczy.
Zuza tak po prostu mnie przytuliła.
- Myślę że mając siebie nawzajem pokonamy przeszkody, a oni jeszcze wrócą prosić nas o miłość ale sądzę że będzie już za późno - każde kolejne słowa wypowiadała ciszej szepcząc mi w kark, na ostatnie słowa głos się jej załamał i poczułam jak jej łzy opadają na moje ramię.
Odsunęłam się od niej, spojrzałam głęboko w oczy i otarłam jej mokre poliki.
- Damy radę tak? Dlatego teraz głowa do góry i witamy kolejny dzień - Zuza się lekko uśmiechnęła
Przygotowując śniadanie zauważyłam że Zuza co chwile na mnie spogląda chcąc coś powiedzieć lecz zaraz zamykała usta. Wydawało mi się że albo się boi o coś spytać albo po prostu nie wie jak złożyć słowa by nie zabrzmiały dziwnie.
- No pytaj - spojrzałam na nią jedząc plasterek ogórka.
- Czy między tobą i Kamilem coś jest? Tylko prawdę powiedź - spojrzała na mnie
- Zuza bo to jest cholernie skomplikowane i sama nie wiem czego ja chcę - usiadłam koło niej i moje oczy kolejny raz napełniły się słoną cieczą. Zamknęłam powieki tym samym hamując wypływ ich na powierzchnię.
- Nie rozumiem - pokręciła głową
- Chodzi o to że ja też nie. Sama nie wiem czy ja bardziej chce stworzyć związek oparty na dużej miłości czy po prostu odpuścić sobie jakiekolwiek uczucia. Sama wiesz co zrobił mi Maciek. Nie chce kolejny raz usłyszeć z ust ukochanej osoby że jestem tylko zabawką i nikim - moje łzy ciekły jedna za drugą, a ja nie mogłam ich zatrzymać
- Sama mi powtarzasz że każdy człowiek jest inny. Maciek zrobił ci krzywdę ale przez jednego dupka który nie dorósł do prawdziwego związku i nie umie docenić tego co ma ty nie możesz się zamknąć na cały świat. Ilu ich już odepchnęłaś od siebie? Otwórz swoje serce jesteś warta miłości.
- Zuza wiem że Kamil jest cudownym chłopakiem i że mógłby dać swojej wybrance dużo miłości. Ale ja nią nie jestem - spojrzałam na nią - on na pewno już kogoś ma, a ja jestem dla niego tylko koleżanką. Znam go zbyt krótko - uśmiechnęłam się
- A kim ty jesteś? Jasnowidz? Skąd wiesz co on czuje? - Zuza lekko podniosła głos - jak by kogoś miał to by się nie upierał wczoraj aby zostać z tobą na noc.
- Dobra pogadamy kiedy indziej. Idź obudzić ich, a ja podam śniadanie.
Była to kiepska wymówka ale Zuza pobiegła ich budzić, a ja zastanawiałam się nad argumentami aby zaprzeczyć Zuzie na jakiekolwiek pytania o Kamilu. Co wszyscy się na niego uczepili?
' Chcę ci przypomnieć że ty też o nim ciągle myślisz" - oczywiście intuicja zawsze musi swoje pięć groszy włożyć.
Piekarnik dał znać że Pizza już gotowa. Wyjęłam ją, pokroiłam na mniej więcej równe kawałki, rozstawiłam na stole i opierając się o blag regałów kuchennych biłam się z myślami. Co ja mam zrobić? - zadałam sobie samej pytanie w myślach. Która droga byłaby dla mnie odpowiednia? Po raz kolejny moje łzy ciekły z oczu. Szybko je otarłam słysząc kroki zbliżających się osób. Kiedy wszyscy się zjawili, usiedliśmy do stołu. Wszyscy rozmawiali, śmiali się tylko ja jak ten wyrzutek pogrążona w swoich przemyśleniach próbując odpowiedzieć sobie na pytania.
-------------
I jest kolejny :D
Mam nadzieję że podołałam zadaniu :)
Miał być trochę smutny i chyba jest?
W kolejnych rozdział mogę przysiąść że też będą tylko to jeszcze będzie zależeć od was. A mianowicie dam wam pytania z 6 (chyba) rozdziału i wy wybierzcie scenę która ma się pojawić w opowiadaniu
1. Żeby ona oddała się całkowicie pracy i odcięła się od miłości i Kamil by do niej coś poczuł i starał się o nią
2. Czy żeby oni byli razem niedługo w rozdziale
Sami zadecydujcie ;)
Kolejny rozdział dziś wieczorem albo w piątek po południu.
rozdział jest świetny, stoję bardziej za 2 ;D/ Aniaaa
OdpowiedzUsuńja chyba wolę to pierwsze ale żeby potem i tak byli razem. :D
OdpowiedzUsuńto pierwsze będzie ciekawsze, ale niech się Kamil tak stara, że w końcu będą razem ;* /Klaudia
OdpowiedzUsuńRozdział sweitny :) , Ja jestem za pierwszą wersja :) /Fanka
OdpowiedzUsuńDziękuje ;) ok piszemy o pierwszej wersji xd rozdział nowy w piątek chyba że znajdę czas wolny w to napisze. Bo już jest aby przepisać. Mam nadzieję że będziecie czekać :)
UsuńŚwietnie piszesz :) Czkamy na kolejny rozdział :) Wersja 1 !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Zuza ;)