piątek, 28 lutego 2014

37 Rozdział "Together we'll live forever "

Po kolacji wróciliśmy do pokoju. Konrad wziął mojego laptopa i coś szukał. Wzięłam spodenki, bluzkę i czystą bieliznę. Udałam się do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i wróciłam do pokoju. Konrad leżał na łóżku i oglądał moje zdjęcia z Julką. Położyłam się obok niego i wspominałam. Nagle Konrad podniósł się na łokciach i spojrzał mi głęboko w oczy. Patrzył na mnie przez dłuższy czas. Przysunęłam się do niego i go delikatnie pocałowałam. Trwalibyśmy w pocałunku dłużej gdyby nie to że ktoś zapukał do drzwi.
- Sorki że wam przeszkadzam ale chciałam oznajmić że jedziemy do Kamila. Nie rozrabiać tutaj bardzo - w drzwiach stanęła Korni
- Nie jesteśmy już mali i wiemy jakie mogą być konsekwencję - odparł z uśmiechem Konrad
- Dobrze kochany braciszku to my jedziemy - przesłała w powietrzu buziaka i opuściła moje skromne cztery ściany
Podniosłam się z łóżka i pobiegłam zamknąć drzwi. Po zamknięciu podreptałam do pokoju. Zamykając drzwi od pokoju poczułam na swoich biodrach ciepłe ręce Konrada
- Zostaliśmy sami, a to wiąże się z - odwrócił mnie do siebie i pocałował
- A to wiąże się z tym że idziemy grzecznie spać - odparłam z uśmiechem i chciałam go wyminąć ale mnie zatrzymał. Złożył na moich ustach pocałunek i oparł swoje czoło na moim. Pocałowałam go i popchnęłam lekko w stronę łóżka. Zdziwił się, popatrzył na mnie i się uśmiechnął. Przysunęłam się i wbiłam się w jego usta. Przysunął mnie do siebie jak najbliżej i coraz zachłanniej całował. Popchnęłam go jeszcze raz tym razem wylądowaliśmy na łóżku. Leżałam na Konradzie i zatopiłam swoje palce w jego dredy. Nasze języki wirowały w tańcu. Przygryzłam lekko jego wargę przez co wysyczał i się uśmiechnął. Nasze oddechy były przyśpieszone. Przewrócił mnie na plecy przez co teraz on górował nade mną. Spojrzał mi w oczy i ponownie wbił się w moje usta. Nasze pocałunki były namiętne i zachłanne przez co oboje czuliśmy podniecenie. Konrad szybkim ruchem pozbył się mojej koszulki i rzucił ją gdzieś za siebie ja również zdjęłam mu koszulkę i po chwili leżeliśmy bez koszulek. Nie pierwszy raz już widziałam umięśnioną klatkę Konrada ale tym razem przykuło to moją uwagę. Błądziłam palcami po jego klatce piersiowej kiedy to on obsypywał moje ciało pocałunkami. Po chwili również zostałam pozbawiona spodenek lecz tym razem też nie byłam mu winna i też zdjęłam jego spodenki. Leżeliśmy przed sobą okryci tylko bielizną. Konrad oderwał się nagle ode mnie. Spojrzałam na niego zaskoczona
- Coś się stało? - patrzyłam w jego oczy
- Jesteś pewna że chcesz tego?
Zamiast odpowiedzi uśmiechnęłam się szeroko i wbiłam się w jego usta. Konrad błądząc dotarł do rozpięcia mojego stanika. Szybko się pozbył dolnej jak i górnej części i mojej i swojej bielizny.

*Kamil*
Siedzieliśmy w salonie z Julką, Przemkiem i Kornelią. Dziewczyny wybrały film i popijając wino w skupieniu oglądały. Gdy film się skończył Julka się do mnie przytuliła, a ja pocałowałem ją w policzek. Zastanawiałem się czy Korni z Przemkiem dobrze udają czy na serio nie są razem. Wiem że żeby się coś dowiedzieć muszę pogadać z Korni ale jeżeli się o coś spytam to nie będzie to mieszanie się w czyjeś życie? Przecież jeśli będzie chciała to mi to powie prawda? No cóż poczekam
- No to ja idę wam pościelić w pokoju Konrada i twoim- zwróciłem się do Korni
- Ja będę jechał z małym do domu - odparł Przemek
- No przestań co będziesz młodym przeszkadzał - wtrąciła się Jula
- No właśnie. Bez gadania zostajesz i tyle. Idę szykować nocleg
- To ja ci pomogę - zaproponowała Julka
Razem udaliśmy się na górę. Weszliśmy do pokoju Konrada i ścieliliśmy łóżko
- Ej, a może pościelimy tylko jedno? - zaśmiała się Julka i poruszała brwiami
- Zapomnij! - udałem poważnego i wybuchłem śmiechem
- No tak niech żyje w celibacie - dostałem poduszką
- chcesz wojny? - zmrużyłem oczy
- Nie, skąd taki pomysł? - krzyknęła z pokoju Korneli

*Kornelia*
Leżałam już w łóżku i nie mogłam spać. Brak kogoś bliskiego daje o sobie we znaki. Napisałam SMS'a do Przemka "śpisz? :*" i czekałam na odpowiedź. Mimo iż dzieli nas jeden pokój to tęsknie. To głupie, a może i nie? Nie wiem już sama bardzo mi na nim zależy i nie chce go stracić. Bez niego mnie też nie ma. Może i znamy się zbyt krótko to mimo to pokochałam go. Poczułam wibrację "Nie, nie mogę. Tęsknie :*" uśmiechnęłam się szeroko i odpisałam "Ja bardziej ;c". Leżałam i szczerzyłam się jak głupia do wyświetlacza. Nagle uchyliły się drzwi i mimo ciemności ujrzałam w nich postać Przemka.
- Co ty ty robisz? - podniosłam się na łokciach i wyczekiwałam odpowiedzi.
- No moja księżniczka się smuci, a ja mam tam leżeć spokojnie? A po za tym ja już tak nie mogę. To całe ukrywanie mnie denerwuje. Powiedzmy im wszystko. Nawet jak tego nie zaakceptują to i tak będziemy razem. Kocham Cię i nie chcę tak żyć - kucnął przy łóżku i złapał mnie za rękę. Po moim policzku spłynęła łza.
- Czemu płaczesz? - otarł mi łzę
- Bo się nie spodziewałam takiej wypowiedzi. Ja też Cię Kocham. Dobra powiemy im jutro, a teraz idź po małego i wracaj do mnie - zaśmiałam się
Przemek wyszedł i po chwili wrócił z małym na ręku. Ułożył go między nami i sam się położył. Pocałowałam do w usta i przytuliłam się do Szymka. Zaraz po tym zasnęłam. Miałam koło siebie najważniejszych mężczyzn i nie przeszkadzało mi że Szymek nie jest moim synem. Przemek dostał wyłączne prawa do małego więc jego była nie mogła go odebrać. Szymek tak słodko się przytulał do mnie że grzechem byłoby go nie pokochać. Będę wychowywać go tak jakby był on moim synem.


---------
Przepraszam że tak późno ale musiałam dokończyć.
Przepraszam że zepsułam rozdział :/
Przepraszam ale to że jest dodany późno wiąże się także z moim humorem.
Piosenka :
Ziarecki - Przy Tobie tak chcę być
Ziarecki - Dlaczego ja?
Ziarecki - Kocham Cię
Powinny wam wyjaśnić mój humor ;)
Zachęcam do czytania, komentowania i mówienia co się nie podoba ;)
Dobranoc <3

1 komentarz: