sobota, 1 lutego 2014

33 Rozdział " Trzeba umieć kochać życie. Nawet jak to życie nie kocha nas"

"Każdy dzień to podróż, a każdy moment,
 to szansa, by wybrać nowy kierunek"

Zabawa rozkręciła się na dobre. Wirując na parkiecie ze znajomymi chłopaków nie zwróciłam uwagi że ich samych nie ma. Zajrzałam na górę do Szymka ale nie byłam jedyna. W pokoju siedzieli Kornelia i Przemek
- Przepraszam? - spojrzałam na nich. Korni przytulała się do Przemka - chciałam tylko zobaczyć co z Szymkiem - wydukałam i zamknęłam drzwi
- Czekaj - usłyszałam jeszcze krzyk Korni.
Olałam to i poszłam szukać dalej. Zeszłam na dół. Tam już większość osób była po sporej dawce alkoholu. 
- Może zatańczymy piękna - koło mnie znalazł się jakiś pijany chłopak.
- Może jednak nie - uśmiechnęłam się chamsko i z nadmiaru gorąca wyszłam na taras. Zauważyłam że ktoś tam siedzi więc chciałam wrócić. Charakterystyczny głos który poznam wszędzie zmusił mnie abym została. W głębi ogrodu siedzieli chłopaki. Podeszłam do nich. Kamil na mnie spojrzał i uśmiech mu znikł
- Co ty tu robisz? - spojrzał na mnie i próbował ukryć skręta
- Z tego co mi wiadomo to jestem na urodzinach u Twojego brata - spojrzałam gniewnie na Konrada - i was szukam. Ale już nie przeszkadzam - podniosłam ręce w geście obronnym i lekko zdenerwowana odwróciłam się na pięcie i pomału oddalałam się od nich. Już nie chodziło mi o to że palił ale o to że mnie okłamał i nic nie powiedział
- Wyczuwam kłopoty - usłyszałam głos któregoś z chłopaków
- Kłopoty to ty dopiero możesz mieć - spojrzałam na niego i wróciłam do domu. Zastanawiałam się gdzie jest Zuza. Jeszcze niedawno bawiła się ze mną na parkiecie, a teraz nagle wszyscy znikli mi z oczu. Na początku imprezy przysięgłam że nie wypije nic oprócz toastu. Ale teraz muszę coś wypić aby złość mi minęła. Weszłam do kuchni i zrobiłam sobie drinka. Kamil trochę wytrącił mnie z równowagi. Stałam w kuchni i próbowałam się uspokoić. Zauważając że do kuchni wchodzi dwóch nieznajomych chłopaków zabrałam swojego drinka i wyszłam na taras. Oddaliłam się od Kamila i jego kolegów w bezpieczne miejsce. Usiadłam na trawie i popijając drinka rozmyślałam. Przez najbliższe dni moje życie obróciło się o 180. Mam cudownego chłopaka. Zuza i Przemek mnie wspierają. Szymek zaraża wszystkich swoim uśmiechem i najważniejsze mam okazję spełnić swoje marzenia dzięki Kamilowi. Podniosłam się, otrzepałam spódnicę i poszłam do Przemka i Korneli. Zapukałam do drzwi
- Mogę? - spytałam uchylając drzwi i niepewnie zaglądając do pokoju. Skinęli obydwoje głową na potwierdzenie. Usiadłam na fotelu i patrzyłam w okno
- Julka bo to co zobaczyłaś to możesz - przerwałam Przemkowi
- Jejku Przemek nie tłumacz się. Jesteście dorośli. Ja byłam tylko zaskoczona, a szukałam Kamila
- Wszystko w porządku? 
- Oprócz tego że Kamil mnie okłamał to tak ale nie chce o tym gadać. Chodźcie podamy tort - wstałam, poprawiłam ubiór i wyszliśmy z pokoju zabierając Szymka. Zwołaliśmy wszystkich do salonu, podpaliliśmy świeczki i podaliśmy tort śpiewając Sto lat!
- Tylko pomyśl życzenie - uprzedziłam przed zdmuchnięciem świeczek.
Wszyscy jeszcze raz złożyli mu życzenia i powrócili do zabawy. Między mną i Kamilem panowała dziwna atmosfera. Dalej tańczyłam, rozmawiałam ze znajomymi i się śmiałam. Koło 4 impreza dobiegła końca. Wszyscy zmęczeni położyliśmy się spać. Przemek podobno spał u Korni. Albo mi się zdawało albo między tą dwójką coś iskrzy. Nie mogłam zasnąć. Leżałam blisko ściany ponieważ byłam zła na Kamila lecz to nie było dobre bo przyzwyczaiłam się że w nocy otacza mnie ramie Kamila. Po pewnym czasie zasnęłam.


-------------
Witam! Mamy kolejny rozdział
Chciałam również powitać Rasta Koniare nie dość że po podróży to wraz miała siłę męczyć o rozdział ;)
Pytanie do was :
Podoba wam się taka sielanka ? Korni powinna być z Przemkiem czy nie?
Czekam na wasze decyzje.
A tym czasem chciałam podziękować dziewczynom które zaglądają na aska tylko jeśli piszecie z anonima to podpiszcie się ok? ;*
Kolejny prawdopodobnie za tydzień ;)
Może jutro pojawi się zakładka "Bohaterowie" i tam będziecie mogli zobaczyć jak wyobrażam sobie bohaterów ;)
Dobranoc :* 

2 komentarze:

  1. Uwielbiam, a decyzja co do Korni i Przemka należy do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zarąbisty, ale niech sie posprzeczają z Kamilem troche.

    OdpowiedzUsuń