Obudziłam się i ujrzałam nad sobą pielęgniarkę która odpinała mi kroplówkę od ręki.
- Przepraszam nie chciałam pani zbudzić ale lekarz poprosił abym zrobiła to teraz bo pani chce już uciekać od nas - na ostatnie słowa kąciki ust uniosły się jej wysoko w górę.
- Nic się nie stało - uśmiechnęłam się - która godzina?
- 09.30. Dobrze to już skończyłam. Do widzenia.
- Dziękuje, Do widzenia
Pielęgniarka opuściła sale, a ja przebrałam się w swoje ciuchy. Spojrzałam na telefon 09.45
- Oby ten chłopak był punktualny - mówiłam w myślach.
Po co ja tu w ogóle siedzę? Chłopak sobie żartował i pewnie śpi teraz w domu, a ja głupia czekam. Jednak pomyślałam że trzeba dać szansę poczekam do 10.00 te parę minut mnie nie zbawi. Podłączyłam słuchawki do telefonu i wybrałam piosenkę Bas Tajpan - Trzy Życzenia. Siedziałam na łóżku machając nogami jak małe dziecko.
Nagle poczułam jak ktoś wyjmuje mi słuchawkę z ucha i cicho mówi " Dzień dobry" . Zamarłam moje serce przez chwile przestało bić. Odwróciłam się lekko, upuszając przy tym telefon który upadł na szpitalne płytki z hukiem. Gdy spostrzegłam że to mój " anioł stróż" uspokoiłam się.
- Aż tak pięknie wyglądam że trzeba telefon przeze mnie upuszczać - zaśmiał się i kucnął aby pozbierać części mojego telefonu.
- Ty zawsze tak ludzi straszysz? - spytałam już spokojnie
- Niee - przedłużył końcówkę - Tylko kiedy chce zobaczyć jak wyglądają piękne dziewczyny jak się wystraszą - oderwał wzrok od telefonu którego składał i popatrzył na mnie
- To może od razu się przyznaj że chcesz bym tu wróciła ale tym razem z zawałem - uśmiechnęłam się związując moje włosy w koka.
- Spokojnie umiem udzielać pierwszą pomoc. Poradzimy sobie - zaśmiał się dalej składając w całość mój telefon. Nagle do sali wszedł lekarz
- Widzę że pani już gotowa - spojrzał na Kamila - i ma pani jak wrócić do domu. Ja tylko chciałem się pożegnać. Do widzenia - podszedł do mnie z uśmiechem i podał dłoń
- Do widzenia - uścisnęłam dłoń.
- To jedziemy?- spytał Kamil oddając mi telefon w całości - powinien działać
- Dziękuje - spojrzałam w jego czekoladowe oczy - możemy jechać.
Wyszliśmy przed szpital i udaliśmy się w stronę samochodu. Podałam Kamilowi adres i przyglądałam się mijającym widokom. Po dość krótkiej przejażdżce byliśmy pod moim blokiem
- Dziękuje. To w takim razie aby się zrewanżować zapraszam na herbatę - niepewnie spojrzałam na niego z lekkim uśmiechem
- Chętnie ale nie teraz. Muszę jeszcze coś załatwić i tu wrócę okej? - spojrzał mi w oczy. Poczułam że moje poliki zaczynają się zabarwiać.
- Okej. To w takim razie do zobaczenia, a i numer mieszkania 8 - uśmiechnęłam się i kierowałam w stronę bloku. Złapał mnie za rękę i przytulił. Czułam że moje poliki są purpurowe bo zaczęły lekko szczypać.
- No o wiele lepiej to do zobaczenia - wyszeptał.
Oderwałam się od niego i już wchodziłam do klatki kiedy usłyszałam
- Pięknie wyglądasz jak się rumienisz - odwróciłam się Kamil puścił mi oczko i odjechał.
Z uśmiechem weszłam do domu. Dziewczyny gdy tylko usłyszały dźwięk otwieranych się drzwi odwróciły się na kanapie by patrzeć na mnie i z wielkimi uśmiechami pytali " jak było", " gdzie spędziłaś noc", " z jakim przystojniakiem "
- Jak było hm... nudno,szaro i do dupy. A noc spędziłam na łóżku szpitalnym było bardzo romantycznie. A teraz idę do siebie - łapiąc jabłko ze stolika w salonie i odgryzając kawałek minęłam dziewczyny zostawiając je z minami typu "co ona do nas gada" i udałam się po schodach na górę głośno się z nich śmiejąc.
Weszłam do pokoju i od razu rzuciłam się na łóżko. Chyba z byt mocno upadłam bo poczułam lekki ból w lewym boku który zaraz minął.
- Chyba ciut za mocno Julka ale co tam ważne że u siebie - wymamrotałam w poduszkę i zasnęłam.
-----------
Jak obiecałam tak i jest jeśli mi się uda to dodam jeszcze dziś 5. Wiem ten rozdział jakoś mi nie wyszedł. Dziękuje za wyświetlenia i komentarze. Jak chodzi o fabułę nie zdradzę ale mogę powiedzieć że to nie będzie taka szybka miłość jak czytałam na innych blogach. Powoli stopniowo będą się zbliżać do siebie. Jeśli będą jakieś błędy z góry Przepraszam ;)
Czytając Twojego bloga prawie cały czas się uśmiecham :D Świetny jest, będę na niego codziennie zaglądać <33
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę że jednak się komuś podoba ;) postaram się nie zawieść ;3
Usuń