Byłam sama w domu, Natalii ani Zuzy nie było jak to one powiedziały " idziemy na podbój Wrocławia". Ja wolałam odespać podróż. Tak,tak jestem leniem. Siedziałam na kanapie pijąc sok i przeskakując z kanału na kanał zatrzymałam się na eska.pl bo puścili piosenkę Jamal - Peron. To była jedna z ulubionych piosenek innego gatunku niż Rap i Reggae. W końcu znudziło mi się siedzenie w domu. Założyłam jasne jeansy, do tego bokserkę z napisem "kiss me" i czarne szpilki. Nie wspominałam chyba ale bardzo lubię chodzić w szpilkach. Wychodząc z klatki włączyłam muzykę w słuchawkach i wsadziłam je do uszu. Przemierzając ulicą oddałam się muzyce i wychodząc na jezdnie nie zauważyłam nadjeżdżającego samochodu,słyszałam tylko pisk opon
- Jasna cholera - krzyknął ktoś, a ja poczułam uderzenie w lewym boku i upadłam na ziemie. Prawdopodobnie straciłam przytomność bo nic więcej nie pamiętam....
---------------
I jest mini prolog. Jutro pojawi się kolejny rozdział. Jeśli będziecie mieć jakieś sprzeciwy lub coś będzie nie tak to piszcie będę zmieniać. ;)
super się zapowiada :)) na pewno będę czytała.
OdpowiedzUsuńZapraszam na mój blog również o Kamilu. Co prawda miałam teraz długą przerwę, ale od dziś będę nadrabiała :)))
www.kamillbednarek.blogspot.com
Dziękuje ;) Na pewno zajrzę :)
Usuń