sobota, 28 grudnia 2013

2 Rozdział

Po badaniach wróciłam na salę.
- Pani Julio z badań wynika że wszystko jest w porządku. Może pani wracać jutro do domu. Tylko jeden warunek jak pani się źle poczuje od razu pani się do mnie zgłasza ok? - spytał
- Dobrze,dobrze tylko proszę szybko ten wypis bo nie wytrzymam tutaj - uśmiechnęłam się
- Dobrze , do zobaczenia - uśmiechnął się i kierował w stronę drzwi
- Panie doktorze - spytałam nie pewnie odwrócił się i popatrzył na mnie
- Tak ?- spytał
- Czy w tym szpitalu są wolontariusze? Bo jest tu jeden chłopak wczoraj był u mnie i powiedział że jest tu wolontariuszem.
- Pani Julio bo stwierdzę że pani ma gorączkę i bredzi. Hehe nie ma tu żadnych wolontariuszy. Proszę odpoczywać do zobaczenia - uśmiechnął się i wyszedł
- Do widzenia - odparłam po chwili lecz chyba do drzwi bo lekarza już nie było
- Tak brawo Julia zrobiłaś z siebie wariatkę - gadałam do siebie w myślach bijąc się przy tym w głowę.
Lekarz wyszedł, a ja w głowię wciąż mam tego chłopaka. Był bardzo podobny do chłopaka którym jarała się zarówno moja siostra jak także przyjaciółka, a mianowicie do Kamila Bednarka. Fakt też słucham jego piosenek ale jak słucham to nie przyglądam się mu, a tym bardziej nie ingeruje w jego życie prywatne i nie interesuje się gdzie? z kim?.  Na koncertach zazwyczaj byłam za daleko więc nie zapamiętałam jego twarzy aż tak bardzo. Plakaty? Coś tam mam ale nigdy ich nie przeglądałam. Coś w środku mnie podpowiadało mi że to on, że to ten chłopak z nieziemskim głosem i lekką chrypką.
- Julka ochłoń to tylko twój wymysł to nie Bednarek to zwykły chłopak podobny do niego - skarciłam się w myślach.
- Idiotka - pielęgniarka której wcześniej nie zauważyłam teraz przystanęła przy łóżku i się na mnie dziwnie spojrzała z miną typu " słucham"
- Yyy przepraszam to nie do pani było ja mam taki zwyczaj gadać sama do siebie - ona nic nie odpowiedziała tylko się uśmiechnęła i wyszła, a ja spaliłam buraka.
- Tak Julka powinnaś dostać nagrodę Nobla za robienie z siebie idiotki - moje myśli gadają same do siebie. Zrobiłam wielkiego face palma ludzie którzy by na mnie spojrzeli powiedzieliby że z psychiatryka uciekłam, zaczęłam się śmiać sama do siebie.
- O widzę że już lepiej, bo uśmiech się pojawił i już pani nie narzeka na szpital - do sali wszedł lekarz z kopertą w ręce i wielkim uśmiechem
Lubiłam takich ludzi którzy cieszą się z wykonywanej pracy i potrafią dzielić się uśmiechem z innymi tak jak Kamil.
- Boże Julka co ci ten Kamil w głowię - tak moje myśli wraz gadają same do siebie i jeszcze są przeciwko mnie.
- Oj tak o wiele lepiej się czuje wiedząc że mogę już opuścić te białe ściany - spojrzałam wkoło po sali i się uśmiechnęłam 
- Hehe nie pani pierwsza i nie ostatnia. Mam tutaj wypis ale na jutro spędzi pani jeszcze jedną noc w tych białych ścianach.
- Muszę - spytałam błagalnym wzrokiem
- Tak. Pani nic się nie stanie a ja będę spokojny wiedząc że na pewno nic pani nie jest no prócz częstego śmiania się do siebie - puścił oczko i się uśmiechnął - A teraz proszę spokojnie się położyć spać im szybciej pani uśnie tym prędzej będzie w domu. Dobranoc
- Dobrze. Ale wypis mi pan oddaje teraz - próbowałam być poważna i chyba mi to wyszło
- Dobrze proszę - uśmiechnął się i mi podał kopertę z wypisem
- Dobranoc - uśmiechnęłam się a lekarz opuścił salę
Byłam chyba zbyt zmęczona bo od razu usnęłam z myślą że już jutro będę u siebie w domu,  we własnym łóżku. 

-------------------------------
No to jest drugi. Wiem miałam go dodać wczoraj ale no mam wytłumaczenie a mianowicie brat mnie nie dopuścił do komputera. Widzę że od założenia blogu pojawiło się dużo wejść. Dziękuje i prosiłabym jeśli ktoś czyta niech zostawi pamiątkę będę wiedzieć że ktoś czyta, a nie tylko przypadkowo wchodzi:) . Dziękuje również Ewelinie za pomoc przy rozpowszechnianiu bloga. Będę ci dłużna :)


5 komentarzy:

  1. Fajneeee....., kiedy następny wpis? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że ci się podoba. Dlatego że mam dużo wyświetleń postaram się dziś dodać. W razie pytań zapraszam http://ask.fm/Pati5886 ;)

      Usuń
  2. Czekamy na kolejny wpis ;)
    Bednarek <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak,tak już idę się za niego brać za jakieś 30 minut powinien być z opóźnieniem do 50 minut ;)

    OdpowiedzUsuń