" Zaciskam pięści i patrze przed siebie,
mój świat rozpada się na części, a ty o tym nic nie wiesz"
Obudziłam się o 10 ponieważ płacz nie dawał mi usnąć. Wstałam niewyspana i za pewne wyglądałam strasznie. Podniosłam się z łóżka i pożałowałam. Wszystko mnie bolało, kręciło mi się w głowie oraz było mi niedobrze. Czułam się jakbym wypiła wczoraj niewiadomo ile. Pamiętam tylko że Oskar otworzył wino. Podreptałam do kuchni. Liczyłam że Oskar jeszcze będzie lecz na stole znalazłam kartkę : " Hej piękna :) Mam nadzieję że się wyspałaś, ja niestety musiałem jechać do pracy bo mnie wezwali. Zjedź coś żebym się nie martwił, klucze są w korytarzu. Cicho liczę że jak wrócę to będzie na mnie czekać kawa ~ Oskar" Uśmiechnęłam się czytając tą kartkę. Zaparzyłam sobie kawę i zrobiłam śniadanie. Jednak dużo nie zjadłam bo nie mogłam. Gdy posprzątałam po sobie poszłam do pokoju. Ubrałam rurki ale jak spojrzałam na swoją bluzkę która miała plamę po winie i lekko była porwana wolałam ubrać koszulkę Oskara. Co prawda była trochę za duża ale to nic. Poszłam umyć włosy i poszłam do Jowity. Dziś miała wolne więc pewnie siedziała w domu. Zapukałam do drzwi i liczyłam że ktoś mi otworzy.
- Hej kochana - przytuliła mnie
- Hej - odparłam niemrawie
- Co się dzieje ? - spojrzała na mnie
- Obawiam się że zrobiłam jakieś głupstwo.
- W jakim znaczeniu - spytała.
- Julkaaa - krzyknęła Maja i natychmiast znalazła się u mnie na kolanach, mocno ją przytuliłam.
- No bo wczoraj pokłóciłam się z Kamilem. Powiedział mi że jak chciałam mogłam nie przyjmować pierścionka, a nie teraz wymagam od niego żeby siedział w domu, ze on ma prace i w ogóle no i się zdenerwowałam więc pojechałam na noc do Oskara. No i dziś rano jak wstałam jego już nie było ale miałam porwaną bluzkę i zachlapaną winem. Matko Jowita ja zdradz...zdradziłam Ka...Kamila - zaczęłam płakać.
- Cii nie płacz. Maja idź do siebie. - Majka pobiegła do pokoju - nie płacz. Pamiętasz coś ze wczoraj? Gadałaś z nim?
- Nie bo jego rano nie było ale się boję. A jak go zdradziłam? Co wtedy?
- Nie myśl o tym co by było gdyby. Pogadaj z Oskarem i ci powie. A teraz - spojrzała na mnie - idź weź prysznic a ja ci dam swoje ciuchy.
Zrobiłam tak jak powiedziała. Poszłam wziąć długi i gorący prysznic. Biorąc kąpiel myślałam przecież obudziłam się w ubraniu więc nie mogłam zdradzić Kamila. Chyba że nie pamiętałam i się ubrałam. Pokręciłam głową.
- Nie ja nie mogłam go zdradzić - wyszeptałam.
Gdy się umyłam zadzwoniłam do Oskara. Oznajmił mi że już jest w domu. Szybko pobiegłam do jego domu. Otwierając drzwi serce biło mi tak mocno jakby miało zaraz wyskoczyć. Wzięłam głęboki oddech i weszłam. Oskar był w kuchni
- No ja jednak myślałem że będzie na mnie ta kawa czekać - siedział przy stole
- Oskar czy między nami coś było wieczorem? - powiedziałam otwarcie, przez co mało co się nie udławił kanapką
- Czemu pytasz?
- Znalazłam dziś podartą bluzkę. - spojrzałam na niego
- No wiesz. Ja byłem pijany, ty też mało nie wypiłaś. Sama ściągnęłaś bluzkę i zaczęłaś mnie całować. Nie mówiłem ci tego ale jak cię zobaczyłem w szpitalu to mi się spodobałaś no i
Nie chciałam go słuchać. Jak najszybciej stamtąd wybiegłam zostawiając mu koszulkę. Pobiegłam do Jowity i nic nie mówiąc poprosiłam żeby dała mi chwilę ciszy. Schowałam się w pokoju i zaczęłam płakać.
----------
Przepraszam że taki krótki ale nie mam dziś bardzo czasu.
Mam nadzieję że się spodoba.
Jak dobrze pójdzie to jutro będzie dalsza część.
Może macie jakieś swoje pomysły co do następnego rozdziału?
Chętnie się dowiem co wy byście chcieli przeczytać.
Miłego czytania :))
Wspaniały
OdpowiedzUsuńPomysłu nie mam, ale niech ona i Kamil będą razem. Proooooooszę <3
Świetny :)
OdpowiedzUsuńCo do pomysłów to chyba myślę,że Kamil będzie najodpowiedniejszą opcją :D
Może niech Oscar ją okłamie, a tak naprawę nic między nimi nie było. Czekam z niecierpliwością na następny i zapraszam do mnie :
OdpowiedzUsuńhttp://takie-chwile-jak-te.blog.pl/